niedziela, 19 lutego 2012

"Złamał pan nogę?"

Kilka miesięcy temu byłem w sklepie z kulą. Zobaczyła to mała dziewczynka, która z niepokojem w głosie spytała mnie: "Co panu się stało? Złamał pan nogę?". Ja po chwili milczenia odpowiedziałem jej: "dziecko, jak ja bym chciał, żeby to była złamana noga..." i po zrobieniu zakupów wyszedłem ze sklepu. Dziewczynka śledziła mnie jeszcze wzrokiem. Widok osoby poruszającej się o kuli był dla niej nowością, pewnie pierwszy raz kogoś takiego widziała. I w tym miejscu apel do rodziców. Kochani Rodzice, oswajajcie dzieci z tym, że w naszym społeczeństwie żyją także osoby niepełnosprawne. Niech Wasze dzieci nie traktują nas jak ewenement, bo ja przynajmniej się nim nie czuję. Ja jestem normalny Piotrek i tak chcę by mnie odbierano, a to, że chodzę o kuli to nie jest jakaś kara. Ważne, że chodzę. Nie mam z tego powodu kompleksów....

Witam po dość długiej przerwie

Witam wszystkich po długiej nieobecności na blogu. Ostatnio właśnie spytano mnie, dlaczego nic tutaj nie pisuję. Szczerze? Wstyd się przyznać, ale zapomniałem o tym blogu. Kilka dni temu Kamil i Przemek przypomnieli mi o nim. No to jestem. Ale o czym tu pisać..... O zimie, która przysparza mi wiele problemów. Nie lubię tej pory roku, bo na ulicach zalegają śnieżne zaspy, które skutecznie utrudniają mi życie (buuuuuuu :P). Wiadomo, że po zimie przychodzi wiosna i przyroda budzi się do życia. Za miesiąc będzie Dzień Wagarowicza i ci z Was, którzy chodzą jeszcze do szkoły poczują wiosnę i zamiast na lekcje pójdą do parku. Niepełnosprawni też wagarują, bo chcą dorównać swoim sprawnym kolegom i koleżankom. My nie jesteśmy od Was gorsi. :)