Dziś czas na opowiedzenie wam kilka słów prawdy o mojej przeszłości.
Moja przeszłość była jak czarny pełna goryczy kraina pełna łez bólu i cierpienia. Od urodzenia choruję na porażenie mózgowe cztero kończynowe miałam również porażenie splotu barkowego czyli tzn. wyrwaną rękę ze splotu barkowego na skutek czego moja ręka była władna gdzie położyłam rękę tak leżała nieruchomo, byłam bardzo płaczliwym dzieckiem, byłam również bardzo schorowanym dzieckiem.
MOJE PRZYJŚCIE NA ŚWIAT:
MOJE PRZYJŚCIE NA ŚWIAT:
Przyjście na świat nie przebiegało normalnie ponieważ moja biologiczna matka nie chciała żebym się urodziła i próbowała doprowadzić do poronienia w czasie gdy przyszła pora porodu matka wstrzymywała poród doprowadzono ją na porodówkę siłą dano jej narkozę w wyciągnięto mnie kleszczowo i doszło do nie dotlenienia skutek niedotlenienia nastąpiło porażenie mózgowe i od początku gdy powitałam ten świat wraz ze światem powitał mnie wózek ale i tak nie poddaję się chorobie z uśmiechem na twarzy:)
MOJE CHOROBY:
Wodniak w głowie który na szczęście sam się wchłonął, wielka przepuklina, wyrwana ręka, rozrzedzona siatkówka oczna, groziła mi utrata wzroku utrata mowy.