czwartek, 23 czerwca 2011

Wierzę w siebie

Przyjdzie kiedyś chwila, przyjdzie taki dzień, w którym napiszę więcej o sobie w kontekście mojej niepełnosprawności. Dziś mam "na głowie" inne sprawy. Chcę się rozwijać, by stawać się lepszym człowiekiem. Lepszym dla siebie i całego świata.

Jak to jest nie mieć rąk? - pewnie niektórzy chcieliby wiedzieć. Jak się żyje bez rąk? Odpowiem te na pytania krótko, bo dłuższe odpowiedzi nie przychodzą mi teraz do głowy. Nie mieć rąk wcale nie jest takie straszne, jak się wydaje. Natomiast życie bez rąk jest takie samo jak życie z rękoma - tyle że bez rąk. Banalne - powiedzie. Być może.

Kończę trzeci rok studiów. 1-ego lipca piszę egzamin licencjacki. Kiedy go zdam, będę miał wyższe wykształcenie. Co prawda to jeszcze nie magisterium, ale wszystko przede mną. Potem planuję doktorat. Zobaczymy, jak to będzie, bo być może moje plany ulegną zmianie.

Nie wierzę w przypadek. Wierzę w siebie i w to, że wiara czyni cuda. Jestem przekonany, że każdy z nas odpowiedzialny jest za swoje życie. Jeśli człowiek czegoś bardzo chce - osiągnie to. Tylko - przede wszystkim! - trzeba naprawdę chcieć! I działać. Tak więc: powodzenia! 

1 komentarz: