czwartek, 11 sierpnia 2011

Gorzka prawda

Dziś poruszę problem - traktowanie niepełnosprawnych w środowisku pełnosprawnych. Często widzę i ja też tego doświadczam, mam na myśli problem traktowania niepełnosprawnych przez pełnosprawnych, jak niepełnosprawni są często przez pełnosprawnych popychani, opluwani wyzywani, od najgorszych, bici, targani, odrzucani. Mam na myśli to, że sprawni całkowicie nie chcą się przyjaźnić z osobami niepełnosprawnymi mówiąc, - z tobą to nie będę się przyjaźnić, bo jesteś kaleką na wózku. Zabierają niepełnosprawnym wszystko, co mają przy sobie, zabierają im nawet to, co mają na sobie nie patrząc czy biedny, pokrzywdzony przez los człowiek ma, co jeść, ma, co pić, czy nie jest mu zimno, czy nie choruje. Często w naszym kraju tak jest, że osoby, które nie zaznały jakiegokolwiek cierpienia i bólu pomiatają osobami potrzebującymi pomocy, a nasze państwo nie chroni ludzi pokrzywdzonych przez los. Wiedząc, że niepełnosprawni wymagają więcej uwagi, więcej troski, ciepła, więcej poświęconego czasu, chcą się przytulić, usłyszeć jakiekolwiek ciepłe słowo. Takich jak „nie jesteś sam jestem przy tobie”.  Jest wiele miejsc dla osób niesprawnych gdzie nie ma wind nie ma jakichkolwiek ułatwień dla takich osób jak my abyśmy mogli się ruszyć np. na miasto czy do lekarza, czy wyjść na zakupy, na spacer. Niepełnosprawni chcą się poczuć niezależni od drugiej osoby i nie prosić drugą osobę o pomoc np. w podjechaniu wózkiem pod schody, bo wiadomo, że osoba, która chodzi o własnych nogach i siłach jakoś wejdą pod te schody. Ludzie na wózku już mają z tym problem, pełnosprawny idąc pod rodzę udaje, że nie widzi lub widzi, że się człowiek męczy, nie pomoże jednak osobie niepełnosprawnej. Apeluję do naszego społeczeństwa - traktujcie niepełnosprawnych tak samo jak byście chcieli, żeby was traktowano kiedyś jak i również do naszego państwa - zróbcie coś, aby niepełnosprawni mogli poczuć się samodzielni i niezależni od drugiej osoby!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz