środa, 10 sierpnia 2011

Jeszcze trochę o seksie

Piotrek w swoim wpisie Seks, a niepełnosprawni poruszył bardzo ciekawy temat, mianowicie – jak już tytuł jego postu wskazuje – seksualności osób niepełnosprawnych. (Na wstępie pragnę zaznaczyć, że od dziś nie będę używał określenia niepełnosprawny czy też osoba niepełnosprawna, a zamiast tego będę posługiwał się pojęciem osoba z niepełnosprawnością, w skrócie OzN – nie mylić z ONZ!)

Pod postem Piotra pojawił się komentarz Kamila, w którym kolega podkreślił, że dla niektórych OzN seks nie jest żadnym problemem, nie stanowi żadnego wyzwania, jest czymś naturalnym. Ale są też osoby, dla których niepełnosprawność stanowi barierę, której nie da się przeskoczyć lub przeskoczyć ją jest trudno – i przez to seksualność tych osób jest zupełnie inna niż osób pełnosprawnych i zdrowych.

Nie zagłębiałem się w ten temat. Pamiętam tylko z pewnych kursów, a także z zajęć na uczelni, że popęd seksualny osób pełnosprawnych i osób OzN jest taki sam. Tyczy to się także osób niepełnosprawnych intelektualnie. Ludziom często wydaje się, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną mają wzmożony popęd, ponieważ tak często demonstrują i epatują to, że potrzebują seksu. Ale – jak mnie uczono – wcale tak nie jest. Osoby te, po pierwsze, nie mają pewnych blokad, po drugie – chcą być zauważone, chcą pokazać, że też mają swe potrzeby: - Hej, patrzcie, ja też potrzebuję seksu!

Nie jestem specjalistą w tej materii, mógłbym popisać wiele rzeczy nieprawdziwych, a więc porzucę teraz temat seksualności innych osób z niepełnosprawnością, a skupię się nieco na swojej seksualności.

Jeśli chodzi o moją seksualność – to jest bardzo okej, choć czasem wydaje mi się, że mój popęd seksualny jest większy niż innych, ale to chyba dlatego, że potrafię rozmawiać o seksie bez skrępowania, nie jest to dla mnie temat tabu. Nie raz dostałem „po głowie” od znajomych, że ja wciąż o tym seksie. To dziwne, ponieważ potrafię mówić o seksie otwarcie i nie potrzebuję do tego żadnych „rozluźniaczy” czy „wspomagaczy”, w przeciwieństwie do niektórych osób – zaznaczam: zdrowych i pełnosprawnych – które najpierw ganią mnie za mój brak skrępowania, a potem same, kiedy się tylko rozluźnią – na przykład, gdy siedzimy przy piwie – rozpoczynają „tematy seksualne”. Ale seks jest po to, by go uprawiać, a nie i nim mówić, więc…

Więc powiem – tak, powiem – kilka słów o tym, jak to jest u mnie z uprawianiem seksu. Po pierwsze: jak każdy mężczyzna – chcę być dobrym kochankiem. Jak mi to wychodzi – nie wiem – ponoć nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie. Miałem w swoim życiu kilka kobiet, rozpiętość wiekowa – od 18 (plus minus 2) do 40 (plus minus 2) lat. Nie piszę tego, by się chwalić, ponieważ jest innych wiele rzeczy z których mogę być dumny, a to tylko seks. Piszę to po to, by uświadomić niektórym, że do tego, by podrywać dziewczyny nie jest konieczna idealna, atletyczna budowa ciała. Nie mam takiej, choć lubię sport i ćwiczę kilka razy w tygodniu. Nie mam także rąk – mimo tego moje relacje kobieco-męskie są jak najbardziej w porządku.

Niektórzy pytali mnie, jak to jest być kochankiem bez rąk. Odpowiem tak, jak już nie raz odpowiadałem. To tak samo jak z rękoma, tyle że bez nich. Trudno to sobie wyobrazić? Nie umiem tego inaczej zobrazować. Ale, co już też mówiłem, to nie jest takie straszne, jak się niektórym wydaje. A wracając do tematu, jest to bardzo przyjemne. To prawda, że nie dotknę dziewczyny ręką, nie dam jej pieszczot dłonią, ale próbuję to nadrobić w inny sposób. I myślę, że naprawdę dobrze mi to idzie, choć – co już mówiłem – nie chcę być sędzią w swojej sprawie. Kończąc ten temat – powiem: seks jest po to, by go uprawiać, a więc już jestem cicho… Choć rozmowy przy seksie to rzecz bardzo przyjemna i jak najbardziej wskazana!

1 komentarz:

  1. Drogi Przemku podobnie jak Ty ja również nie mam skrępowania jeśli idzie o seks, dlatego poruszyłem ten (przyznasz) intymny temat. Dla mnie to po prostu ludzka rzecz, a idąc śladem Terencjusza "Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce" seks także :)

    OdpowiedzUsuń